fbpx

Nie wstydź się tego, że nie zawsze masz ochotę bawić się ze swoim dziećmi Fotogaleria Informacje Oferta Opinie Kontakt

< Wróć do inpiracji

Nie wstydź się tego, że nie zawsze masz ochotę bawić się ze swoim dziećmi

Plejlandia Ciocia Dorocia

Zabawa z dziećmi – niby nic prostszego, prawda? A jednak okazuje się, że nie wszyscy wiedzą, jak to robić mądrze, a nawet jeśli wiedzą, nie zawsze mają czas lub ochotę (siłę?), by to odpowiednio robić. O ile w codziennym funkcjonowaniu każdy rodzic powinien uwzględnić czas dla swojego dziecka, na zabawę czy, po prostu, bycie razem, tak już trudniej jest w przypadku imprez, np. urodzinowych, gdzie dodatkowo dzieci robi się więcej… Ratunkiem mogą się wtedy okazać animatorzy. Poznajcie Ciocię Dorocię – animatorkę z magicznej Plejlandii!

Na początku był taniec…

Ciocia Dorocia to w istocie Dorota Jastrzębska-Sabała, tancerka, choreograf, instruktor tańca, animator, kochająca mama i żona, kobieta sukcesu. Większość jej życia, już od najmłodszych, lat związana była z tańcem. Jako 6-latka zaczęła swą muzyczną przygodę w Zespole Pieśni i Tańca „Fasolinki”, gdzie zdobywała doświadczenie wokalne i taneczne, między innymi, od Majki Jeżowskiej. Ma za sobą również występy w teatrach Ateneum i Buffo. Nie są jej obce techniki tańca takie, jak modern, jazz, disco, taniec klasyczny, akrobatyka. Przez jakiś czas pracowała w Paryżu biorąc udział w spektaklach muzycznych, paradach i animacjach postaci bajkowych. Mogliśmy ją podziwiać u boku Andrzeja Rosiewicza i innych artystów, m.in. w programie „Sylwester z Jedynką”. Pod okiem Piotra Galińskiego zdobyła tytuł dyplomowanego instruktora tańca o specjalizacji jazzowej. Ukończyła także szkołę aktorską Haliny i Jana Machulskich uzyskując tytuł aktora, a następnie, zdobyła wyższe wykształcenie pedagogiczne o specjalizacji Animacja Społeczno – Kulturowa, a chwilę później Lider Zmiany Edukacyjnej na Uniwersytecie Warszawskim. Przez 4 lata prowadziła zajęcia w Egurrola Dance Studio jako instruktor tańca Videoclip Dance, by w 2005 roku zacząć prowadzić własne, odnoszące sukcesy, zespoły taneczne (SQŁAD, SQŁADZIK, SQŁADZIK mini, SQŁADZIK maluszki, SQŁADZIKOWO, SQŁADAKI, SQŁADOWISKO).

Ale taniec to nie wszystko. Swoje umiejętności aktorskie oraz miłość do dzieci Dorota postanowiła wykorzystać do stworzenia fantastycznego miejsca – Plejlandii, gdzie, jako animatorka, organizuje kreatywne imprezy dla małych i dużych.

Po co nam animatorzy?

Redakcja mamasharing.pl: „Animator czasu wolnego” to bardzo popularny w ostatnich czasach termin. Kim tak naprawdę jest animator? Jakie są jego obowiązki, co powinien potrafić i wreszcie, czy każdy, kto umie bawić się z dziećmi może nazywać się tym mianem?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Animator, to ktoś, kto przede wszystkim sam ma w sobie  wiele z dziecka, a uśmiech jest jego wizytówką. Animator to kreator, połączenie pedagoga z magikiem, który wyczuwając potrzeby dzieci zaoferuje atrakcje dostosowane do wieku , potrzeb i ich oczekiwań…

Animator musi uwielbiać dzieci, umieć wyczuwać ich nastrój i potrzeby, jego obowiązkiem jest wykorzystując swoją wiedzę animacyjną zapewnić dzieciom takie atrakcje, by czas spędzony z nim był niczym przygoda. Można nauczyć się skręcać balony, robić gigantyczne banki czy ślicznie pomalować buzie, ale animator ma być czym więcej… animator to nie opiekunka do dzieci na kilka godzin.

I jestem zdania, iż trzeba się nim urodzić! 😉

Redakcja mamasharing.pl: Żyjemy w czasach, gdy wszystko (dosłownie WSZYSTKO) można znaleźć w Internecie. Dotyczy to również pomysłów na zabawy z dziećmi, a nawet gotowych scenariuszy. Jednak, mało który rodzic się na to decyduje, wybierając pomoc specjalisty w dziedzinie animacji. Czy to znaczy, że nie potrafimy już się bawić ze swoimi dziećmi? A może zwyczajnie się nam nie chce?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Czas spędzony ze swoim dzieckiem na wspólnej zabawie drastycznie różni się od zorganizowania kilkugodzinnych atrakcji dla kilku, kilkunastu lub czasem kilkudziesięcioroga dzieci!!!! Rzadko kto odnajduje się w takiej sytuacji, dlatego sięga  po pomoc specjalisty. Nie oceniałabym krytycznie rodziców, którzy korzystają z usług animatora. To nie musi oznaczać ich niechęci czy braku pomysłów, mogą zwyczajnie być przerażeni faktem, że grupka uroczych i rozbieganych dzieci wtargnie do ich domu i zrobi wszystko, by go przewrócić do góry nogami. 😉

Czy jak zapcha nam się zlew, każdy próbuje naprawić go sam wymieniając części? Nie – szukamy dobrego hydraulika. Zazwyczaj. 😊

Redakcja mamasharing.pl: Na jakie okazje Twoi klienci najczęściej potrzebują animacji? Może zdarzyło Ci się coś nietypowego?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Głównie animatorzy zatrudniani są na urodziny, imprezy rodzinny tylu chrzciny, wesela, komunie. Ale także pikniki rodzinne, firmowe, bale karnawałowe i inne imprezy okolicznościowe. Nietypowe zlecenie zdarzyło się, gdy zamówiono animatorki na zwykle spotkanie grupy przyjaciół z dziećmi – bez okazji , bez tematu od tak zwyczajnie. Dorośli chcieli mieć chwile dla siebie, ale pomyśleli o zapewnieniu dzieciom atrakcji…

Baaaardzo aktywne urodziny

Wiemy już, że animacje przydają się nie tylko na urodzinach, ale także podczas wielu innych imprez, gdzie dorośli chcą mieć dzieci w zasięgu wzroku, ale bez potrzeby stałego ich doglądania. Mimo wszystko, to jednak urodzinki są najbardziej kojarzone z animatorami. Mogą oni zabawiać dzieci w domach, klubokawiarniach, szkołach, przedszkolach czy w salach zabaw.

Redakcja mamasharing.pl: Czy można jednoznacznie stwierdzić, że jedne miejsca są lepsze od innych? Na przykład, kameralne imprezy mają więcej zalet niż te w hałaśliwych „kulkolandiach”?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Ja osobiście nie lubię dużych „kulkolandów„, jeśli mówimy o świętowaniu urodzin dziecka. To ma być jego dzień, powinno się go spędzić w gronie przyjaciół, zintegrować się i wspólnie bawić. Miejsca, gdzie jedyną wspólną chwilą jest tort i wspólne odśpiewanie „Sto Lat”  nie sprzyjają integracji. Owszem, dzieci mijają się w korytarzach i labiryntach lub spadają do tego samego basenu z kulkami, ale raczej nie budują wspólnych wspomnień z jubilatem.

Nie neguje tego typu miejsc, są przyjemne, kameralne kawiarenki z kącikiem z kulkami, które organizują urodzinki w oparciu o animacje i korzystanie z mini „kulkowni”.

Redakcja mamasharing.pl:  Jak prowadzić takie przyjęcia, by nieprzebodźcować dzieci?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Dopasować scenariusz do ich wieku i możliwości. I tu wracamy do pytania o animatora. Można przygotować szczegółowy plan działania, opisać kolejno zabawy i atrakcje, jakie chcemy zaproponować dzieciom, ale jeśli na miejscu się okaże, że dzieci oczekują czegoś innego, a nasz scenariusz się nie sprawdza, to dobry animator jest na tyle elastyczny, że dopasuje program do bieżących oczekiwań dzieci.

Gdy będą znużone – zaproponuje wspólny taniec animacyjny, gdy się zmęczą – zaoferuje magiczny brokatowy tatuaż, a jak zobaczy, że są znudzone – zrobi pokaz wielkich magicznych baniek, aby przykuć ich uwagę !!! Tym sposobem nie mam mowy o przebodźcowaniu.

Redakcja mamasharing.pl:  A jak to się w ogóle stało, że zostałaś Ciocią Dorocią? Jak z tanecznej pasji rozwinęłaś świetnie prosperujący, kobiecy biznes, niekoniecznie oparty wyłącznie na tańcu?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Uczę tańca już  kilkanaście lat  i wielokrotnie prowadziłam przy tej okazji dyskoteki na obozach, zabawy na balach karnawałowy itp. Później miałam zapytania czy nie mogłabym przyjść na urodziny którejś ze swoich podopiecznych i z nimi, hmmm „ potańczyć”.

Tak się zaczęło, a później, gdy zobaczyłam, że takich zapytań jest coraz więcej, zaczęłam się szkolić, kupować sprzęt i, co najważniejsze, douczać moje najstarsze taneczne podopieczne. 😁 Teraz to one niejednokrotnie przerastają mnie w swoich nowych animacyjnych umiejętnościach facepaintingu czy modelowania balonów.

Redakcja mamasharing.pl: Zdradzisz nam, jakie były największe wyzwania, kiedy zaczynałaś?

Dorota Jastrzębska-Sabała: Musiałam pokonać lęk i obrzydzenie do skręcania balonów 🤣. Ten dźwięk, który temu towarzyszy zawsze mnie przerażał, a jak balon wybucha skacze pod sufit!!!!!!

A tak poważnie, to czysta przyjemność. Jestem czasem jak duże dziecko, lubię patrzeć na świat bez zbędnego komplikowania go. Lubię cieszyć się chwilą i drobnostkami, a jak widzę bańkę mydlaną w świetle słońca uśmiecham się całym sercem.

Wyzwaniem jest uśmiech dzieci, to on sprawia, że mogę się wygłupiać, zakładać skrzydełka i tiulową spódniczkę i nie czuć się żenująco jako 34- letnia mama dwójki synów.

Praca z dziećmi to wielkie wyzwanie, ale satysfakcja, gdy ta praca Ci wyjdzie, a dzieci przytulają Cię mówiąc, że ciocia Dorocia jest najlepsza  – bezcenne !!!!

Uwielbiam to robić, a radość jaką mi to daje napędza tylko do kolejnych działań.

Redakcja mamasharing.pl: Energia, która od Ciebie bije zdaje się potwierdzać to, co mówisz. 😍 Bardzo dziękujemy Ci za rozmowę i życzymy wielu dalszych sukcesów, w życiu osobistym i zawodowym!

 

A wszystkich zainteresowanych magicznymi usługami Cioci Doroci zapraszamy do odwiedzenia wizytówki Plejlandii w naszym serwisie. Znajdują się tam wszystkie najważniejsze informacje.

Przypominamy także, że już niebawem pierwsza odsłona Wielkiego Testu Urodzinek, w której będzie można wygrać voucher na organizację urodzin dla dziecka! Warto zapisać się też na nasz newsletter, by nic nikomu nie umknęło, oraz śledzić nas na Facebooku i Instagramie, gdzie na bieżąco publikujemy informacje o wydarzeniach i konkursach.